Kuchnia to nie więzienie.
Autor Edyta | Kategoria wokół kuchni | Opublikowano 03-12-2008
W typowym polskim domu na ogół kobieta przywiązana jest do kuchni. To ona gotuje obiady, przyrządza śniadania i kolacje dla swojego męża i dzieci i ostatecznie gdzieś w między czasie coś dla siebie.
Jednak warto łamać schematy i mówiąc ogólnie: zagnać innych do roboty. Jeśli domownicy nie pracują ponad normę lub nie mają ważnych egzaminów to wszelka pomoc powinna być wskazana i oczywista. Wystarczy pomoc w zmywaniu czy wycieraniu naczyń i układaniu na półki do szafek. Niby niewiele a jednak znacząco odciąża ciało jak i umysł. Musimy pamiętać, że jeśli kogoś skażemy na etat w kuchni, to taka osoba faktycznie będzie traktować to jako etat i pracę, z której chciałoby się jak najszybciej uciec.
Natomiast jeśli będzie czuć się kuchni na luzie i czuć, że jest w tym wspierana i szanowana, to zapewne prędzej czy później przyjdzie nam chęć na zrobienie czegoś ekstra. Nietypowego ciasta czy upieczenia rogalików. I nie ważne, czy dotyczy to kobiety czy mężczyzny, obecnie dość często następuje zmiana domowych ról. I dlatego zawsze powinniśmy pamiętać, że kuchnia to nie obowiązek a przyjemność.






